niedziela, maja 31, 2015

Zayn.część VIII ( Ostatnia)

  Minęło kilka lat. Od tamtego pamiętnego wieczora widywałam się tylko z 4\5 zespołu i oczywiście z ojcem,zresztą jak się z kimś mieszka to chyba dosyć oczywiste. Wiem, że Zayn pytał o mnie kilka razy, oczywiście próby przychodzenia do nas do domu też były. Wszyscy wiedzieli że na prawdę nie chce się z nim widzieć, dlatego za każdym razem ojciec go wyganiał. Wcześniej mieli czasami spotkania całego zespołu tutaj, na szczęście tata stwierdził, że dla mojego dobra takiej sytuacji już nie będzie. Był piątkowy wieczór chłopcy mają wolne, jest weekend więc postanowiliśmy z całą paczką iść się zabawić. Chłopcy jak to chłopcy wybrali chyba najdroższy club w mieście. Budynek jak i jego wnętrze były cudowne,jednak nie czułam się dobrze a ceny które widniały w menu wcale nie poprawiały mojego samopoczucia.

 Godziny miały,chłopcy bawili się w najlepsze a ja siedziałam w naszej loży, oczywiście żeby wszyscy mnie dobrze zrozumieli była to sala VIP, a jakżeby inaczej. Byłam już troszkę wstawiona co spowodowało w efekcie, że wszystkie te rzeczy które wyraźnie mi się nie podobały przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, a nawet zaczęłam szaleć na parkiecie, na początku chłopcy poczuli się za mnie odpowiedzialni, jednak byli w końcu tak wstawieni że nie zwracali na mnie zbytniej uwagi. Tańczyłam z przypadkowymi mężczyznami, na dodatek dosyć odważnie, nikomu to jednak nie przeszkadzało. Kiedy po kilku piosenkach się zmęczyłam postanowiłam wrócić do loży, jednak to, a raczej kogo zobaczyłam wcale mi się nie podobało.

- Co Ty tu do cholery robisz?- Wybuchłam.

- Cześć [T.I], dawno się nie widzieliśmy. Extra wyglądasz.

- Nie wysilaj się, w ogóle skąd wiedziałeś, że tu będę?

- Ja.. to znaczy wiesz... od chłopców wyciągnąłem informacje, na początku nie chcieli mi powiedzieć, ale w końcu ich przekonałem.

- Po co tu przylazłeś?! - Byłam ostro wkurzona.

- Jest piątek, chyba mam prawo się zabawić z kolegami, prawda? - Tego już było stanowczo za dużo.

- Nie kłam, przylazłeś tu tylko po to by rozwalić mi cały wieczór! Mam dosyć, odczep się od mnie raz na zawsze. Żegnam. - Wzięłam swoją torebkę i nie informując chłopców po prostu wybiegłam, byłam jednak naiwna sądząc,że Zayn sobie odpuści.

- Zaczekaj!- Usłyszałam głos chłopaka, który usilnie próbował mnie dogonić.

 Postanowiłam się zatrzymać i powiedzieć, w końcu co mi leżało na sercu tyle czasu.

- A więc stoję, co chciałeś?!

- Czemu wtedy tak szybko wybiegłaś? Zupełnie nie rozumiem, najpierw robisz całą akcje z przyjazdem po kryjomu tyle kilometrów, a potem jakby nigdy nic po prostu uciekasz.

- Jakby nigdy nic?! Boże, czy Ty siebie w ogóle słyszysz? Rzuca Ci się na szyje z językiem do gardła laska, która podobno jest Twoją BYŁĄ dziewczyną, na dodatek przed moimi oczami, a Ty mówisz, że uciekłam jakby nigdy nic. Widzę, że zupełnie nic nie rozumiesz. Wiesz, ta rozmowa nie ma sensu powiedz chłopakom, że.... rozbolała mnie głowa i wróciłam do domu, a Tobie radzę się do mnie nie zbliżać. - Chyba dopiero teraz, tak naprawdę doszedł do Niego sens moich słów. Chodził w tą i z powrotem z rękami za głową, od czasu do czasu, przeczesując włosy palcami, a ja tam stałam, i co robiłam? Płakałam, czyli jak zwykle.

- Czemu mi nic nie powiedziałaś? Do jasnej cholery! Tyle razy rozmawialiśmy, miałaś tyle okazji. Dlaczego?! Myślisz, że gdybym wiedział pozwoliłbym na tamtą sytuację?! Aż, za takiego złego mnie masz?!!- Pierwszy raz,a może któryś już raz widziałam go tak wkurzonego, i to na ironie była tylko i wyłącznie moja wina.

- A nie przyszło Ci do głowy,że się bałam?! Jesteś przystojnym i obrzydliwie bogatym bożyszczem miliona nastolatek na całym świecie, które by się dały zabić za chwile w Twoim towarzystwie, a ja?!

- A Ty to Ty! jesteś, mądrą,miłą, pomocną, prześliczną dziewczyną, którą naprawdę pokochałem..

- Nie kończ, w ogóle nie kłam mówisz tak teraz bo Ci głupio!! Zresztą nawet jeżeli to prawda, to dlaczego mi tego wcześniej nie mówiłeś, a mnie opieprzyłeś?! To nie ma sensu, żegnaj, Zayn.

Przebiegałam, właśnie przez ulice, w oczach miałam łzy które za nic nie chciały wypłynąć. będąc już prawie na drugiej stronie usłyszałam krzyk Zayna.

- [T.I], uważaj!!! - To były ostatnie słowa jakie usłyszałam. Potem tylko ból i ciemność.

___________________________

Wiem, że w poprzedniej części pisałam, że będzie jeszcze kilka części, jednak stwierdziłam, że lepiej będzie po prostu to zakończyć, jeżeli chcecie bym dalej prowadziła tego bloga ( mimo, że musicie tak dłuuuuuugo czekać na kolejne wpisy)  a potem dostajecie... takie... nic. Jeśli w ogóle chcecie by się kolejny imagin pojawił to piszcie w komentarzach z kim i czy ma być smutny a może wesoły? wesoły a może jeszcze jakiś inny ( tylko nie +18 bo nie umiem takich pisać). Myślę, że już nie będę częściowych pisać bo jak widzicie nie idzie mi to najlepiej.. Piszcie co o tym sądzicie w komentarzach. :) Buuuuziaki

czwartek, kwietnia 30, 2015

Zayn VII

                                                     **Perspektywa Zayna**

 Tego się nie spodziewałem [T.I] i Liam ?? To są jakieś żarty ! - Byłem w szoku, jednak musiałem się dowiedzieć się więcej na ten temat, przecież to nie wyjaśnia tego czemu Paul ją bił.

                                                             **[T.I]**

 - Czemu wcześniej mi nie powiedzieliście? Liam o tym wie? W ogóle.. to naprawdę nie tłumaczy tego, że mnie uderzyłeś.. zgadzam się, przesadziłam ale po pierwsze to nie było pierwszy raz, po drugie  wyjaśnienia mi się chyba należą tak ??

- Tak oczywiście. prawda jest taka, że nie wiem co Ci powiedzieć. Nic jej nie zrobiłem, ona... ona odeszła. Umówiliśmy się, że nic Ci nie powiemy, a ja sprzedam Ci jakąś bajeczkę o jakieś konferencji w pracy czy coś. Na początku było dobrze, ale im dłużej jej nie było tym gorzej się czułam, nie umiałem nad sobą zapanować. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo żałuje tego wszystkiego. Wiem, że to nie wystarczy byś mi wybaczyła i wróciła do domu, ale wiedz, że żałuje. - Powiedzieć, że byłam zaskoczona to mało powiedziane, spodziewałam się wszystkiego, tylko nie tego. Siedziałam chwilę w ciszy, po chwili jednak przemówiłam.

- Tato, przepraszam, ale chce zostać sama. Wyjdź proszę. - wyszeptałam, bo nawet nie miałam siły mówić.

- Tak, jasne rozumiem Cię. - usłyszałam trzask drzwi czyli zostałam sama.

                                                   ***Zayn***

 O cholera wychodzi, lepiej będzie jak się oddale. Oczywiście na moje nieszczęście nie zdążyłem odejść za daleko i już po chwili usłyszałem głos Paula.

- Słyszałeś wszystko, prawda? - wpadłem

- Paul ja...

- Zayn spokojnie, nie mam do Ciebie pretensji, ale nie mów na razie nic Liamowi, proszę Cię.- błagał.

 Co ja mogłem w takiej sytuacji zrobić? Obiecałem milczeć, było to strasznie ciężkie ale nie mogłem inaczej postąpić. Po chwili wahania wszedłem ostrożnie do pokoju, usiadłem koło dziewczyny, która jak się okazało spała. Na policzkach można było jeszcze zauważyć łzy, to okropne ile musi wycierpieć. Od momentu w którym ją poznałem  aż do dzisiaj, codziennie widziałem jak płacze to bolało, a ja nie mogłem nic zrobić.
                                                           
                                                               ***
Dni mijały, nie dawno wróciliśmy z Portugalii. [T.I] wybaczyła ojcu i na nowo z nim zamieszkała. Brakuje mi jej, na szczęście widujemy się bardzo często, czasami przyjeżdża do Nas jak jesteśmy w trasie, a ona akurat ma wolne. W końcu początek studiów to nie przelewki. Jestem z Niej dumny, tak jak reszta chłopców zresztą. Paul zmienił się nie do poznania, co prawda zawsze był dla Nas dobry, ale teraz jest znacznie spokojniejszy - że też wcześniej nie zauważyłem jego nerwów, zrelaksowany.

                                        ***Kilka miesięcy później***

Jesteśmy w trasie, promujemy kolejny krążek. Wiem, że zbliża się przerwa od nauki, więc tylko liczę dni kiedy znowu Ją zobaczę. Nie wiem dlaczego, ale stała się dla mnie ważniejsza niż ktokolwiek inny,chociażby Cynthia. Pewnego dnia po jednym z koncertów podeszliśmy do Paula pytają co u [T.I] i kiedy przyjedzie, niestety to co Nam powiedział, nie było tym co chciałem usłyszeć. Podobno nie mogła przyjechać bo umówiła się z koleżankami z roku na jakiś wyjazd czy coś. Było mi smutno, zbliżają się moje urodziny i myślałem, że ten dzień spędzimy razem, jednak jak widać bardzo się myliłem. Rozmawiałem z nią później na wideo czacie, nie poruszałem jednak tematu jej przyjazdu czy moich urodzin, bo niby po co?

                             ***12 Stycznia - Urodziny Zayna - perspektywa [T.I]***

 Pewnie niektórzy będą zaskoczeni po tym co powiem, ale jestem nie daleko hotelu gdzie są chłopcy już od wczoraj, przyjechałam po cichu i tak naprawdę tylko Liam Louis Niall i Harry wiedzą oh i oczywiście mój tata. Wczoraj jak rozmawiałam z Zaynem widziałam, że był smutny myślał że zapomniałam o jego urodzinach, jakże bardzo się mylił. Okrutne prawda? Niestety trzeba było coś wymyślić. Spojrzałam na zegarek, mam półtorej godziny na ogarnięcie się, na szczęście już wczoraj wybrałam strój w którym chciałam wystąpić, może nie jest zjawiskowy, jednak na coś w końcu trzeba było się zdecydować. Kiedy byłam gotowa zadzwoniła do ojca by podesłał po mnie jakiś transport. Chłopcy dzisiaj nie mieli żadnych koncertów, wywiadów czy czegoś w tym stylu tak więc mogliśmy spokojnie wynająć salę. Dojechaliśmy na miejsce, oczywiście Malika z Nami nie było oraz mojego ojca, który po niego pojechał.

 - Uwaga idą, kryć się ! - Powiedziałam szybko i wszyscy się ukryliśmy. Było mi ciężko utrzymać powagę słysząc, jak Zayn mówi do Paula o tym, że klub jest zamknięty, że nikogo nie ma, że pewnie pomylili miejsca. W końcu mój ojciec nie wytrzymał uciszył Zayna, zapalił świało. Kiedy tylko światło się włączyło wyskoczyliśmy rzuciliśmy się w kierunku jubilata składaliśmy życzenia, darowaliśmy sobie śpiewanie. Jako, że od zawsze jestem wredna, potrzymałam jeszcze chwilę nic nie podejrzewającego Zayna w niepewności i dopiero kiedy się odezwał postanowiłam wyjść z ukrycia.

- Dziękuje Wam, za to że tu jesteście, nie spodziewałem się w sumie tylu osób tutaj. Miło widzieć rodzinę i przyjaciół razem w jednym miejscu, szkoda, że nie ma z Nami [T.I], ale miejmy nadzieję, że tam gdzie jest, bawi się równie dobrze, jak my tutaj. - W tym oto momencie nie wytrzymałam i musiałam wyjść.

- Myślę, że [T.I] bawi się świetnie, tam gdzie jest. - wyszeptałam zmysłowym głosem do Zayna.

Kiedy się odwrócił i mnie zobaczył jego mina była bezcenna.

- [T.I]? Boże, ale.. jak? Kiedy? Przecież..- przerwałam mu jego słowotok.

- Haha, po kolei po pierwsze, jak? Normalnie Po drugie wczoraj o świcie, a po trzecie, przecież nie przegapiła bym urodzin przyjaciela tak?? Byłam u reszty chłopców to czemu miałabym ominąć Ciebie? Myślałeś, że Cię zostawię w tym ważnym dniu? W życiu..- przytuliłam chłopaka, i chciałam dać mu buziaka w policzej jednak chłopak odwrócił się i gdyby nie to, że ktoś nam przerwał pocałowalibyśmy się przy wszystkich.

- Wszystkiego najlepszego, Skarbie.- Kiedy usłyszałam ten głos zamarłam.

To ta laska z hotelu, zagotowało się we mnie, ale kiedy podeszła do niego i go pocałowała zamarłam, naprawdę myślałam, że ją odepchnie tak się jednak nie stało, nie jesteśmy razem i zapewne nie będziemy, ale zabolało. Tego było za dużo. Wybiegłam, w nieznanym kierunku, w obcym miejscu, było ciemno, cicho, pusto.
________________________

Ten rozdział jest beznadziejny, wiem będzie jeszcze kilka części jeżeli chcecie mogę w miejscu T.I wpisać jakieś konkretne imię, chyba że chcecie by zostało tak jak jest. Jak zwykle piszcie w komentarzach.                              

poniedziałek, kwietnia 27, 2015

Pytanie do Was + ogłoszenie :D

Kochani jak widać po tytule, to nie będzie to rozdział, ale się piszę także jak się napiszę do końca się pojawi na bank :) . A teraz pytanie do Was, ostatnio zauważyłam że zrobiło się jakoś smutno na blogu, nie wiem dlaczego ale takie odniosłam wrażenie. Dlatego też pomyślałam, że fajnie by było gdyby ponownie pojawiła się na nim muzyka. Oczywiście, chciałam Was zapytać czy chcecie by owa rzecz pojawiła się na blogu. Piszcie w komentarzach co o tym myślicie. Nie wiem też jaką muzykę chcielibyście usłyszeć więc chciałabym byście to Wy pisali propozycję swoich ulubionych piosenek ( pamiętajcie im więcej propozycji tym więcej piosenek się pojawi). Czekam na Wasze propozycje i opinie.

niedziela, kwietnia 19, 2015

Libester Blog Awards

Dziękuje za nominację http://revenge-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/.

To już druga nominacja mojego bloga w LBA. Bardzo się cieszę, że moja praca jest doceniana, ale do rzeczy.

 1. Dlaczego postanowiłaś pisać bloga?

- Pewnie nie każdy wie, że NWBM nie jest moim pierwszym blogiem. Trochę na ten temat pisałam Tutaj. A ten blog powstał po tym gdy z zupełnych nudów napisałam pierwszego imagina.

2. Wolisz czytać książki czy oglądać filmy.

- Zdecydowanie oglądać filmy. Chociaż znalazł by się jeden wyjątek ;-)

3. Jaka jest Twoja pasja?

- Nie mam jako takiej pasji, także ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie szczerze mówiąc.

4. Masz ulubionego pisarza? Jeśli tak, to kogo?

- Nie mam żadnego ulubionego pisarza czy pisarki. Czytam książki z serii "pisane przez życie". Są tu różni autorzy :)

5. Jakie jest Twoje marzenie?

- Na pewno koncerty moich idoli w tym oczywiście naszych chłopców, bardzo chciałabym polecieć do Londynu oraz co niektórym może się wydać to śmieszne ale chciałabym mieć psa i tak naprawdę to są chyba jedne z największych marzeń.


6. Jaki jest Twój ulubiony przedmiot w szkolę ( no chyba że już nie chodzisz do szkoły to jaki był)

- Otóż chyba nikogo nie zdziwi jak powiem że moim ulubionym przedmiotem był weekend ewentualnie przerwa. A tak poważnie to generalnie nie lubiłam szkoły i nie miałam ulubionego przedmiotu. Cieszę się że już skończyłam.

7. Ulubiona potrawa?

- Szczerze mówiąc bardzo dużo tego a właściwie zdecydowanie za dużo by pisać wszystkie i zdecydowanie za ciężki wybór by zdecydować się na jedną.

8. Ulubione zwierzę?

- Uwielbiam wszystkie zwierzęta ale jeśli mam wybrać jedno noo to zdecydowanie psy ( tak ja wiem że to liczba mnoga)

9. Wolisz gdy jest gorąco czy zimno.

- Otóż wole umiarkowaną pogodę ani za zimno ani za ciepło.

10. Jaki był najbardziej wzruszający film który obejrzałaś?

- Troszkę ich było. Najnowszy to chłopiec w pasiastej piżamie, uwielbiam szkołę uczuć, wciąż ją kocham, Zostań jeśli kochasz, trzy metry nad niebem/ Tylko Ciebie chcę( koniec mnie rozczarował :P) i masa innych. Wszystkie mnie wzruszyły na swój sposób.

11. Jaki słodycz lubisz najbardziej?

Wszystkie, byle słodkie.

No to moi kochani to by było na tyle. Mam nadzieję, że moje odpowiedzi Was satysfakcjonują ;-) i że dzięki temu troszkę lepiej mnie poznaliście.. Jeżeli jednak macie jeszcze jakieś pytania możecie je kierować pod postem w  komentarzach lub po prostu na maila: malikowa1992@gmail.com. Dziękuje jeszcze raz i teraz moje nominację... otóż..

http://bally-fanfiction.blogspot.com/

http://zayn-malik-promise-fanfiction.blogspot.com/

http://after-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/

http://imaginyzaynmaalik.blogspot.com/

http://psychic-love-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/

http://www.thecall-fanfiction.blogspot.com/

http://life-is-magical-fanfiction.blogspot.com/

http://www.wattpad.com/story/26571338-beating-hearts

Pytania ode mnie:

1. Jakiego zwrotu/ słowa używasz najczęściej?

2. W życiu kierujesz się sercem czy rozumem?

3. Lubisz spędzać czas w samotności czy w towarzystwie?

4. Muzyka na słuchawkach czy głośnikach?

5. Jesteś lepszym słuchaczem czy mówcą?

Myślę kochani że 5 wystarczy, nie jestem dobra w te klocki ale mam nadzieję, że się nikt na mnie o to nie pogniewa. Co do części pojawi się... jak się napiszę ;-)

niedziela, kwietnia 12, 2015

Zayn VI

 Po moich słowach chłopcy robili wszystko by udowodnić mi, że się mylę a fanki mnie naprawdę akceptują. Widząc ich zaangażowanie, w szukaniu komentarzy tych pozytywnych w internecie na mój temat mimowolnie się uśmiechnęłam. Niestety mój uśmiech nie trwał długo. Z braku zajęcia postanowiłam wejść na Twittera, a tam, tak jak myślałam wszędzie hejty, obraźliwe komentarze, złośliwe fotomontaże. Wiedziałam, że to wszystko, to tylko kłamstwa i w gruncie rzeczy nie to mnie bolało, ale to że ja naprawdę nic nie robiłam, a miliony dziewczyn na całym świecie mnie po prostu nienawidzi. Gdyby chociaż jeden pozytywny komentarz na mój temat się pojawił, było by mi troszeczkę lżej, ale takich nie było. Cały czas tylko, że jestem brzydka, zależy mi tylko na pieniądzach, a jeśli nie na nich, to po prostu na wypromowaniu się. Na szczęście moje męczarnie nie trwały długo ponieważ po kilku minutach dojechaliśmy pod hotel. Z racji tego że naprawdę źle się czułam wyszłam z autokaru bez słowa nie czekając na chłopaków przy okazji nie  zauważając nawet, że telefon wypadł mi z dłoni pobiegłam wprost do pokoju, gdzie oczywiście rzuciłam się na łóżko i po prostu wyłam, bo płaczem na pewno nie da się tego nazwać.


                        *** Bus - w tym samym czasie***

- Ej, chłopaki co jej się stało? - Zapytał zdziwiony Louis.

- Nie wiem, twierdzi, że nasze fanki jej nie lubią, ale to nonse...

- Harry, co Ci jest?

- To telefon [ T.I]. Ona miała racje chłopaki. Spójrzcie.

                                  *Boże, jak ona wygląda? Gruba, brzydka*

                                  *Ciuchy jakby ze śmietnika wyciągnięte*

                                  *Co oni w niej widzą?*

                                  *Z takim wyglądem, na jej miejscu siedziałabym w domu. Obciach*


- No nie wierze, to są jakieś jaja. Sorry chłopaki, ale ja do niej muszę iść. - Odpowiedział Zayn.

- Rozumiemy, spokojnie pójdziemy z Tobą, z resztą po co my siedzimy  w tym busie. Głodny jestem.

- Wiesz co Horan, Ty to jednak stuknięty jesteś. Nasza przyjaciółka cierpi a Ty o jedzeniu. Wstydź się. - Zbesztali go chłopcy.

- Dobra do cholery, chłopaki zbieramy się. Potem przyjdzie czas na żarty. - Tym razem krzyknął Zayn, wybiegł z pojazdu by po chwili znaleźć się koło [T.I].

Kiedy był już blisko pokoju usłyszał jakieś głosy. Był pewien tego do kogo należą, był zaskoczony, zestresowany. Postanowił podsłuchać kawałek rozmowy.
                                     
                                                            ***

- Młoda co się dzieję?? Gdzie chłopcy i dlaczego płaczesz? - Zapytał mnie ojciec.

- Serio? Tato, czy ty sobie żartujesz?? Od kiedy interesuje Cię mój los, co? - Byłam mieszanką różnych emocji. Od strachu po lęk aż po smutek. Jedyne o czym marzyłam to zostać sama, ewentualnie przytulić się do kogoś.... nie.. stop.. tylko i wyłącznie do Zayna. Chłopcy są wspaniali, ale do niego chyba czuje coś więcej. Nie mam pojęcia czy to miłość, zauroczenie, fascynacja. Naprawdę nie wiem.

- Jeju, oczywiście że mnie interesuje Twój los. Do cholery jesteś moją córką!! - zdenerwował się, jednak po chwili mnie przeprosił, że nie chciał krzyczeć.Próbował mnie nawet przytulić, ale kiedy zobaczył że się spięłam od razu się oddalił.

Usiadł na przeciwko mnie spuścił głowę, po chwili ogarnął myśli i zaczął mówić. Szczerze? Tego co usłyszałam się nie spodziewałam.

-----------------------------

Witajcie moi kochani. Postanowiłam napisać dla Was w końcu część. Było ciężko, i wcale łatwiej nie będzie ponieważ będzie jeszcze jedna..dwie.. może trzy części. Troszeczkę psychicznie się ogarnęłam, mam nadzieję, że Wy również czujecie się lepiej. Love You so much Guys !! Jedno o co Was proszę to, komentarze. Wiem rozdział beznadziejnie krótki i pewnie za końcówkę zostanę poćwiartowana, jednak mimo wszystko komentarze motywują :).


                           

                                 

                               
                             



środa, marca 25, 2015

To już chyba naprawdę koniec

Kochani, pewnie już wiecie co się stało :((. Nie mogę tego zrozumieć jestem w zupełnym szoku... chyba nie jestem w stanie pisać dalej tego opowiadania... zwłaszcza z Zaynem w tej chwili... jeżeli nie chcecie nie usunę bloga... ale wiedzcie, że zawieszam na czas nieokreślony... pamiętajcie o emailu ( znajdziecie go  poprzednich postach) jeśli będziecie chciały porozmawiać po prostu napiszcie. Kocham Was <3

sobota, marca 21, 2015

takie coś na szybko.

                                                     Witajcie moi kochani!

 Wiem, że znowu zawaliłam.. i nic nie piszę, ale nie ukrywam, że zupełnie nie mam pomysłu na dalszą część. Czuje się beznadziejnie z tym że tak was zaniedbuje :-(. Przyznam Wam się szczerze, że ostatnio znowu myślałam o usunięciu bloga. Wszystkie moje pomysły, które gdzieś mi się kłębią w głowie, wydają mi się beznadziejne. Wczoraj na szczęście przyszła mi z pomocą pewna dobra duszyczka, która dała mi pewien pomysł na to jak odzyskać wenę i wiarę w to, że moje pomysły wcale nie są takie złe. Dlatego myślę, że od jutra już zacznę pisać to na co tak czekacie. Mam nadzieję, że się na mnie nie gniewacie. <3 Love You All