niedziela, kwietnia 19, 2015

Libester Blog Awards

Dziękuje za nominację http://revenge-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/.

To już druga nominacja mojego bloga w LBA. Bardzo się cieszę, że moja praca jest doceniana, ale do rzeczy.

 1. Dlaczego postanowiłaś pisać bloga?

- Pewnie nie każdy wie, że NWBM nie jest moim pierwszym blogiem. Trochę na ten temat pisałam Tutaj. A ten blog powstał po tym gdy z zupełnych nudów napisałam pierwszego imagina.

2. Wolisz czytać książki czy oglądać filmy.

- Zdecydowanie oglądać filmy. Chociaż znalazł by się jeden wyjątek ;-)

3. Jaka jest Twoja pasja?

- Nie mam jako takiej pasji, także ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie szczerze mówiąc.

4. Masz ulubionego pisarza? Jeśli tak, to kogo?

- Nie mam żadnego ulubionego pisarza czy pisarki. Czytam książki z serii "pisane przez życie". Są tu różni autorzy :)

5. Jakie jest Twoje marzenie?

- Na pewno koncerty moich idoli w tym oczywiście naszych chłopców, bardzo chciałabym polecieć do Londynu oraz co niektórym może się wydać to śmieszne ale chciałabym mieć psa i tak naprawdę to są chyba jedne z największych marzeń.


6. Jaki jest Twój ulubiony przedmiot w szkolę ( no chyba że już nie chodzisz do szkoły to jaki był)

- Otóż chyba nikogo nie zdziwi jak powiem że moim ulubionym przedmiotem był weekend ewentualnie przerwa. A tak poważnie to generalnie nie lubiłam szkoły i nie miałam ulubionego przedmiotu. Cieszę się że już skończyłam.

7. Ulubiona potrawa?

- Szczerze mówiąc bardzo dużo tego a właściwie zdecydowanie za dużo by pisać wszystkie i zdecydowanie za ciężki wybór by zdecydować się na jedną.

8. Ulubione zwierzę?

- Uwielbiam wszystkie zwierzęta ale jeśli mam wybrać jedno noo to zdecydowanie psy ( tak ja wiem że to liczba mnoga)

9. Wolisz gdy jest gorąco czy zimno.

- Otóż wole umiarkowaną pogodę ani za zimno ani za ciepło.

10. Jaki był najbardziej wzruszający film który obejrzałaś?

- Troszkę ich było. Najnowszy to chłopiec w pasiastej piżamie, uwielbiam szkołę uczuć, wciąż ją kocham, Zostań jeśli kochasz, trzy metry nad niebem/ Tylko Ciebie chcę( koniec mnie rozczarował :P) i masa innych. Wszystkie mnie wzruszyły na swój sposób.

11. Jaki słodycz lubisz najbardziej?

Wszystkie, byle słodkie.

No to moi kochani to by było na tyle. Mam nadzieję, że moje odpowiedzi Was satysfakcjonują ;-) i że dzięki temu troszkę lepiej mnie poznaliście.. Jeżeli jednak macie jeszcze jakieś pytania możecie je kierować pod postem w  komentarzach lub po prostu na maila: malikowa1992@gmail.com. Dziękuje jeszcze raz i teraz moje nominację... otóż..

http://bally-fanfiction.blogspot.com/

http://zayn-malik-promise-fanfiction.blogspot.com/

http://after-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/

http://imaginyzaynmaalik.blogspot.com/

http://psychic-love-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/

http://www.thecall-fanfiction.blogspot.com/

http://life-is-magical-fanfiction.blogspot.com/

http://www.wattpad.com/story/26571338-beating-hearts

Pytania ode mnie:

1. Jakiego zwrotu/ słowa używasz najczęściej?

2. W życiu kierujesz się sercem czy rozumem?

3. Lubisz spędzać czas w samotności czy w towarzystwie?

4. Muzyka na słuchawkach czy głośnikach?

5. Jesteś lepszym słuchaczem czy mówcą?

Myślę kochani że 5 wystarczy, nie jestem dobra w te klocki ale mam nadzieję, że się nikt na mnie o to nie pogniewa. Co do części pojawi się... jak się napiszę ;-)

niedziela, kwietnia 12, 2015

Zayn VI

 Po moich słowach chłopcy robili wszystko by udowodnić mi, że się mylę a fanki mnie naprawdę akceptują. Widząc ich zaangażowanie, w szukaniu komentarzy tych pozytywnych w internecie na mój temat mimowolnie się uśmiechnęłam. Niestety mój uśmiech nie trwał długo. Z braku zajęcia postanowiłam wejść na Twittera, a tam, tak jak myślałam wszędzie hejty, obraźliwe komentarze, złośliwe fotomontaże. Wiedziałam, że to wszystko, to tylko kłamstwa i w gruncie rzeczy nie to mnie bolało, ale to że ja naprawdę nic nie robiłam, a miliony dziewczyn na całym świecie mnie po prostu nienawidzi. Gdyby chociaż jeden pozytywny komentarz na mój temat się pojawił, było by mi troszeczkę lżej, ale takich nie było. Cały czas tylko, że jestem brzydka, zależy mi tylko na pieniądzach, a jeśli nie na nich, to po prostu na wypromowaniu się. Na szczęście moje męczarnie nie trwały długo ponieważ po kilku minutach dojechaliśmy pod hotel. Z racji tego że naprawdę źle się czułam wyszłam z autokaru bez słowa nie czekając na chłopaków przy okazji nie  zauważając nawet, że telefon wypadł mi z dłoni pobiegłam wprost do pokoju, gdzie oczywiście rzuciłam się na łóżko i po prostu wyłam, bo płaczem na pewno nie da się tego nazwać.


                        *** Bus - w tym samym czasie***

- Ej, chłopaki co jej się stało? - Zapytał zdziwiony Louis.

- Nie wiem, twierdzi, że nasze fanki jej nie lubią, ale to nonse...

- Harry, co Ci jest?

- To telefon [ T.I]. Ona miała racje chłopaki. Spójrzcie.

                                  *Boże, jak ona wygląda? Gruba, brzydka*

                                  *Ciuchy jakby ze śmietnika wyciągnięte*

                                  *Co oni w niej widzą?*

                                  *Z takim wyglądem, na jej miejscu siedziałabym w domu. Obciach*


- No nie wierze, to są jakieś jaja. Sorry chłopaki, ale ja do niej muszę iść. - Odpowiedział Zayn.

- Rozumiemy, spokojnie pójdziemy z Tobą, z resztą po co my siedzimy  w tym busie. Głodny jestem.

- Wiesz co Horan, Ty to jednak stuknięty jesteś. Nasza przyjaciółka cierpi a Ty o jedzeniu. Wstydź się. - Zbesztali go chłopcy.

- Dobra do cholery, chłopaki zbieramy się. Potem przyjdzie czas na żarty. - Tym razem krzyknął Zayn, wybiegł z pojazdu by po chwili znaleźć się koło [T.I].

Kiedy był już blisko pokoju usłyszał jakieś głosy. Był pewien tego do kogo należą, był zaskoczony, zestresowany. Postanowił podsłuchać kawałek rozmowy.
                                     
                                                            ***

- Młoda co się dzieję?? Gdzie chłopcy i dlaczego płaczesz? - Zapytał mnie ojciec.

- Serio? Tato, czy ty sobie żartujesz?? Od kiedy interesuje Cię mój los, co? - Byłam mieszanką różnych emocji. Od strachu po lęk aż po smutek. Jedyne o czym marzyłam to zostać sama, ewentualnie przytulić się do kogoś.... nie.. stop.. tylko i wyłącznie do Zayna. Chłopcy są wspaniali, ale do niego chyba czuje coś więcej. Nie mam pojęcia czy to miłość, zauroczenie, fascynacja. Naprawdę nie wiem.

- Jeju, oczywiście że mnie interesuje Twój los. Do cholery jesteś moją córką!! - zdenerwował się, jednak po chwili mnie przeprosił, że nie chciał krzyczeć.Próbował mnie nawet przytulić, ale kiedy zobaczył że się spięłam od razu się oddalił.

Usiadł na przeciwko mnie spuścił głowę, po chwili ogarnął myśli i zaczął mówić. Szczerze? Tego co usłyszałam się nie spodziewałam.

-----------------------------

Witajcie moi kochani. Postanowiłam napisać dla Was w końcu część. Było ciężko, i wcale łatwiej nie będzie ponieważ będzie jeszcze jedna..dwie.. może trzy części. Troszeczkę psychicznie się ogarnęłam, mam nadzieję, że Wy również czujecie się lepiej. Love You so much Guys !! Jedno o co Was proszę to, komentarze. Wiem rozdział beznadziejnie krótki i pewnie za końcówkę zostanę poćwiartowana, jednak mimo wszystko komentarze motywują :).


                           

                                 

                               
                             



środa, marca 25, 2015

To już chyba naprawdę koniec

Kochani, pewnie już wiecie co się stało :((. Nie mogę tego zrozumieć jestem w zupełnym szoku... chyba nie jestem w stanie pisać dalej tego opowiadania... zwłaszcza z Zaynem w tej chwili... jeżeli nie chcecie nie usunę bloga... ale wiedzcie, że zawieszam na czas nieokreślony... pamiętajcie o emailu ( znajdziecie go  poprzednich postach) jeśli będziecie chciały porozmawiać po prostu napiszcie. Kocham Was <3

sobota, marca 21, 2015

takie coś na szybko.

                                                     Witajcie moi kochani!

 Wiem, że znowu zawaliłam.. i nic nie piszę, ale nie ukrywam, że zupełnie nie mam pomysłu na dalszą część. Czuje się beznadziejnie z tym że tak was zaniedbuje :-(. Przyznam Wam się szczerze, że ostatnio znowu myślałam o usunięciu bloga. Wszystkie moje pomysły, które gdzieś mi się kłębią w głowie, wydają mi się beznadziejne. Wczoraj na szczęście przyszła mi z pomocą pewna dobra duszyczka, która dała mi pewien pomysł na to jak odzyskać wenę i wiarę w to, że moje pomysły wcale nie są takie złe. Dlatego myślę, że od jutra już zacznę pisać to na co tak czekacie. Mam nadzieję, że się na mnie nie gniewacie. <3 Love You All


czwartek, lutego 26, 2015

I znowu ogłoszenia...

Jak widzicie zmienił się wygląd bloga :). Moim zdaniem wygląda on tera o niebo lepiej niż wyglądał, niestety jak już zdążyliście zobaczyć, lub też jeszcze nie... w niektórych postach literki są na białym tle, co w duecie z fioletowym, daje efekt jarzeniówki, więc niestety ale muszę pisać od początku te części, no chyba, że ktoś wie jak to zrobić oszczędzając sobie pracy, to piszcie w komentarzach, bardzo mi pomożecie. Druga sprawa w związku z tym, że muszę przepisywać kilka dosyć sporych tekstów, przez jakiś czas nie będzie pojawiało się nic nowego... Nie wiem jak długo. Niby standard u mnie, jednak wolałam Was uprzedzić. Jak zauważyliście zniknęła playlista, ale spokojnie pojawi się, jednak wpadłam na pomysł, że tym razem to Wy będziecie decydować jaka muzyka się znajdzie na tym blogasku, oczywiście propozycje piszcie w komentarzach, chyba że chciecie zaproponować swoją całą playlistę powiedzmy do 15 piosenek to piszcie na e-mail. malikowa1992@gmail.com. Tam też możecie pisać, jeżeli chcecie zagościć w ekipie, lub po prostu się ze mną skontaktować, pamiętajcie tylko by tytułem e-mail była nazwa bloga czyli New World By Me, albo jak chcecie wystarczy NWBM :).


wtorek, lutego 24, 2015

Zayn. V. Z dedykacją (notka pod rozdziałem)

Nie sądziłem, że jeszcze kiedyś ją zobaczę. Jak ona śmie pojawiać się w moim życiu na nowo? Po tym co zrobiła? Nie wierze.

 - Cynthia? Co Ty tu robisz do cholery? W ogóle jak się tu znalazłaś? Po co?! - W tym momencie byłem jak tykająca bomba zegarowa, robiłem wszystko by nie wybuchnąć, ale jak ją zobaczyłem i to jeszcze prawie nagą w moim pokoju szlag mnie trafił.

 - No skarbie, nie mów, że się nie cieszysz na mój widok. Znalezienie Ciebie nie było trudne, internet wie wszystko kochanie. - Krew się we mnie burzyła coraz bardziej, jak ona w ogóle mogła mnie tak nazywać?  Zdradziła mnie,a teraz stoi tu w samym ręczniku, bez mojej wiedzy jakbyśmy dalej byli razem. Na domiar złego [T.I] musi przy tym być i tego słuchać.

 - Wyjdź!! - Nie reagowała, wstałem więc gwałtownie,podszedłem do drzwi gwałtownie je otwierając i ponownie krzyknąłem. - Ogłuchłaś do cholery??!!! Wyjdź natychmiast i nigdy nie wracaj... najpierw mnie zdradzasz a teraz ??! Czego Ty chcesz?? Bym wrócił do Ciebie? Haha, dobry żart...Wynocha!!! - [T.I] była tak wystraszona, że zaczęła płakać zwinięta w kącie na łóżku.. Cynthia spojrzała na mnie ze łzami w oczach, wzięła torebkę i ciuchy, w końcu wychodząc. Trzasnąłem za nią drzwiami i siadłem ostrożnie obok wystraszonej i zapłakanej dziewczyny.

- Ej, nie płacz. Przepraszam, że krzyczałem, nie chciałem naprawdę. Proszę Cię [T.I]. Już dobrze ona nie wróci. - Przytuliłem Ją ponownie próbując uspokoić. - Chodź spać, jutro koncert. Musimy być wyspani.  

 Poszedłem się myć i przebrać by w końcu móc się położyć. Dziewczyna była już gotowa, a mnie nie było zaledwie piętnaście minut. Myśląc, że [T.I]już śpi ostrożnie położyłem się obok, a kiedy chciałem gasić światło, dziewczyna mnie zatrzymała, w efekcie zostawiłem lampkę i spojrzałem z zaciekawieniem na dziewczynę.

 - Emm, ja przepraszam... powinieneś się wyspać, jutro ważny dzień, ale pomyślałam czy nie mogłabym..tak jak ostatnio, za nim przyjechaliśmy... - Widać było, że była skrępowana. Dobrze wiedziałem o co chciała zapytać, ale wyglądała tak słodko kiedy się rumieniła, że postanowiłem ją jeszcze chwilę "pomęczyć".

 Niestety albo i stety tym razem zawstydziła się tak bardzo, że po prostu zamilkła, na co się lekko uśmiechnąłem. Rozłożyłem ramiona, by dać jej wyraźny znak, że wiem o co chciała zapytać.

Szatynka zareagowała natychmiast, przytulając się,układając głowę na mojej klatce piersiowej, po czym natychmiast zasnęła. Wyglądała przeuroczo, przez co nie mogłem się powstrzymać i zanim zgasiłem światło pocałowałem jej czoło, po czym po prostu zasnąłem.

                                                           ***

 - Byliście niesamowici! - Krzyknęłam i wyściskałam chłopaków,gdy tylko koncert dobiegł końca, a Oni znaleźli się za kulisami.

- Ah, już nam tak nie słodź, poza tym to nie my jesteśmy niesamowici a nasi fani, tylko im zawdzięczamy to wszystko co teraz mamy, to oni nas wspierają, głosują i w ogóle. - Wychwalał Niall.

 Jego miłość do fanów jest niesamowita, reszta chłopaków też ich kocha, jednak najwięcej zachwytów słuchać właśnie od blondyna.

 - Dobra słodziaku, znikamy do garderoby, bo jeszcze autografy i zdjęcia czekają. Musimy się pospieszyć. - Odezwał się Liam.

- Właśnie Li ma racje, zbierajcie się.- Popchałam ich w stronę garderoby i podążyłam za nimi.

 Podczas, gdy chłopcy mieli spotkanie z fanami, ja czekałam pod areną. Tu wcale nie chodzi o to, że nie chciałam tam być, bardziej chodzi o te wszystkie dziewczyny. Mierzyły mnie wrogimi spojrzeniami, jakby chciały powiedzieć " Zginiesz! Zobaczysz! ".   Czuje się w takich sytuacjach po prostu nieswojo, biorąc oczywiście pod uwagę fakt, że nic złego nie zrobiłam. Nie kręcę z żadnym z nich, nie jest w związku, po prostu mam to szczęście, że się zaprzyjaźniliśmy.  Czekałam jeszcze z dwie godziny, które wydawały się wiecznością, na szczęście w końcu wrócili i mogliśmy jechać do domu. Całą drogę milczałam, za to chłopcy mieli zawziętą dyskusję o fankach i ich dziwnych zachowaniach na koncercie, czy też podczas spotkań tuż po nim. Dziwiło mnie zachowanie niektórych dziewczyn względem chłopaków. Najważniejsze jednak było to, że te wszystkie akcje, wywoływały u nich ogromną radość. Ich szczęście dla mnie to priorytet. Znamy się krótko, jednak dogadujemy się jak wieloletni przyjaciele, jesteśmy dla siebie jak rodzeństwo, którego ja nigdy nie miałam.

- [T.I], Słuchasz nas? - Dopytywał się Louis.

Dopiero do mnie dotarło, jak bardzo byłam zamyślona.

- Ehmm...tak, tak przepraszam. - Zapewniłam, chociaż chyba Lou tego nie kupił.

- Czyżby? T o czym w takim razie mówiliśmy? -  No to wpadłam.

-  Ymm... hmm.. no.... Eh dobra wyłączyłam się, wybaczcie.

-  Co Ci jest? Całą drogę jesteś zamyślona, nieobecna, milcząca. Ktoś Cię skrzywdził? Paul coś Ci zrobił? - W końcu przemówił Zayn. Mówiłam już jak bardzo lubię jego głos? Nie? To właśnie mówię.

- Nie, on mi nic nie zrobił...ale...-  Nie miałam siły, spuściłam głowę, w też momencie po policzku popłynęła mi niekontrolowana łza. - One...one mnie nienawidzą.- W końcu dokończyłam.

- One?- Zdziwili się. - Jakie one? O czym ty mówisz? - Zapytał.... uwaga niespodzianka..... Harry.

- No, fanki. Wasze fanki. Zrobią wszystko, by się mnie pozbyć z waszego życia.

______________

Część, krótka, jak dla mnie beznadziejna, ale pewna osóbka, dla której postanowiłam zadedykować tą część, w prost nie mogła się doczekać, tak więc.... Iwonka to dla Ciebie :) Jeśli chcecie możecie zaproponować ciąg dalszy, albo po prostu napisać co chciałybyście, by się stało w życiu Zayna, [T.I] oraz Cynthii ;).                                                      

            

     

         

poniedziałek, lutego 23, 2015

Ogłoszeń część dalsza....

 Dla wszystkich, którzy nie mogą się doczekać części mam dwie wiadomości... dobrą i troszkę mniej... Mianowicie... część jest w trakcie pisania, niestety jest tego na razie chyba trochę mało, ale mimo wszystko mam do Was pytanie. Czy chcecie tą część już teraz, czy chcecie poczekać( nie wiem jak długo) aż napisze więcej i dopiero wtedy wstawię ? :)